Cielę może wyglądać dobrze przy załadunku, a po kilku godzinach jazdy stracić apetyt, odwodnić się lub mocno odczuć zmianę otoczenia. Dlatego warunki transportu żywych cieląt nie są wyłącznie sprawą przewozu z punktu A do punktu B. To jeden z etapów, który wpływa na zdrowie zwierzęcia, jego pierwsze dni w nowym gospodarstwie i dalsze przyrosty.
Dla hodowcy liczy się nie tylko cena zakupu i rasa cielęcia. Równie ważne jest to, czy zwierzę zostało właściwie przygotowane do drogi, w jakim pojeździe jechało oraz jak szybko po przyjeździe otrzymało wodę, paszę i spokojne miejsce do odpoczynku. Dobrze zorganizowana dostawa ogranicza ryzyko problemów oddechowych, biegunek i spadku kondycji, które potrafią podnieść koszt odchowu już na samym początku.
Transport zwierząt gospodarskich podlega przepisom dotyczącym dobrostanu, identyfikacji i nadzoru weterynaryjnego. W praktyce przewoźnik oraz podmiot organizujący przewóz muszą zadbać o to, aby podróż nie powodowała zwierzętom urazów, niepotrzebnego bólu ani długotrwałego stresu. Podstawą są wymagania unijne dotyczące ochrony zwierząt podczas transportu oraz krajowe zasady kontroli weterynaryjnej.
Do przewozu można dopuścić wyłącznie cielęta zdolne do podróży. Zwierzę chore, wyraźnie osłabione, z urazem, niezaleczonym pępkiem albo mające trudność z poruszaniem się nie powinno być ładowane na samochód. Wątpliwości trzeba wyjaśnić przed wyjazdem, a nie dopiero po dostawie. W przypadku bardzo młodych cieląt ocena ich gotowości do transportu wymaga szczególnej ostrożności, ponieważ gorzej znoszą wychłodzenie, odwodnienie i zmianę rytmu karmienia.
Przewoźnik realizujący transport zarobkowy powinien posiadać wymagane uprawnienia, a pojazd musi być dostosowany do rodzaju i długości przewozu. Przy trasach przekraczających określone w przepisach limity znaczenie mają między innymi kwalifikacje kierowcy, dokumentacja podróży oraz dodatkowe wymogi dla środka transportu. Rolnik kupujący cielęta nie musi znać każdego paragrafu, ale ma pełne prawo zapytać dostawcę, kto organizuje przewóz i jak zabezpiecza zwierzęta w drodze.
Dobry samochód do transportu bydła musi być czysty, sprawny i przygotowany przed załadunkiem. Podłoga nie może być śliska. Stosuje się odpowiednią ściółkę, najczęściej suchą słomę, która poprawia przyczepność, ogranicza wychłodzenie od podłoża i pochłania wilgoć. Jeżeli w pojeździe jest mokro, brudno lub ślisko, ryzyko poślizgnięcia i urazu rośnie natychmiast.
Równie istotna jest wentylacja. Cielęta źle znoszą zarówno przegrzanie, jak i przeciąg. Latem problemem bywa wysoka temperatura wewnątrz pojazdu, zwłaszcza podczas postoju. Zimą zagrożeniem jest zimne powietrze wpadające bezpośrednio na zwierzęta oraz wilgotna ściółka. Prawidłowa wentylacja ma wymieniać powietrze bez tworzenia silnego strumienia na wysokości cieląt.
Pojazd powinien mieć odpowiednią wysokość i powierzchnię dla przewożonej grupy. Zbyt duże zagęszczenie oznacza brak możliwości utrzymania równowagi, większą liczbę nadepnięć i gorszy dostęp do powietrza. Z kolei nadmiernie luźna przestrzeń, bez właściwego podziału, może powodować przewracanie się zwierząt podczas hamowania lub na zakrętach. Liczebność grupy i układ przegród dobiera się do wieku, masy oraz temperamentu cieląt.
Stres transportowy zaczyna się często jeszcze przed ruszeniem samochodu. Krzyk, pośpiech, śliska rampa czy używanie siły przy przepędzaniu sprawiają, że cielę szybciej się męczy i gorzej reaguje na dalszą drogę. Załadunek powinien odbywać się spokojnie, przy dobrym świetle i z użyciem rampy o bezpiecznym nachyleniu.
Cielęta najlepiej prowadzić w małych, zgodnych grupach. Nie należy bez potrzeby mieszać sztuk znacznie różniących się wielkością ani łączyć zwierząt agresywnych z bardzo młodymi i drobnymi. W nowym stadzie i tak czeka je zmiana środowiska, zapachu oraz obsługi. Każdy stres, którego można uniknąć przed transportem, działa na korzyść odchowu.
Przed załadunkiem warto też sprawdzić oznakowanie i dokumenty zwierząt. Pomyłka w numerach kolczyków, niekompletne dane lub brak wymaganych dokumentów potrafią zatrzymać przekazanie stada i niepotrzebnie wydłużyć pobyt cieląt w pojeździe. W sprawnym obrocie formalności są przygotowane wcześniej, a dostawa przebiega bez nerwowego oczekiwania.
Najbezpieczniejszy transport to nie zawsze ten najkrótszy na mapie. Liczy się również stan dróg, liczba postojów, płynność jazdy i czas oczekiwania na załadunek lub rozładunek. Trasa powinna być zaplanowana tak, aby ograniczyć ostre hamowanie, długie postoje w upale oraz niepotrzebne przeładunki.
Przy dłuższych podróżach rosną wymagania dotyczące organizacji przewozu, opieki nad zwierzętami, dostępu do wody i odpoczynku. Szczegółowe zasady zależą od czasu transportu oraz rodzaju przewozu. Z punktu widzenia gospodarstwa najważniejsze jest proste pytanie: czy dostawca ma realny plan na bezpieczne dowiezienie cieląt, również wtedy, gdy wystąpi korek, upał albo awaria?
W czasie wysokich temperatur lepiej organizować przejazd w chłodniejszych godzinach dnia. Zimą trzeba zadbać o suchą ściółkę, osłonę przed zimnem i szybkie przekazanie zwierząt do przygotowanego budynku. Cielę przywiezione w mróz nie powinno czekać na podwórzu, aż ktoś zwolni kojec albo przygotuje miejsce. Takie rzeczy ustala się przed przyjazdem samochodu.
Nawet najlepiej przeprowadzony transport nie zastąpi właściwego przyjęcia zwierząt. Kojec powinien być czysty, suchy, wyścielony i gotowy przed rozładunkiem. Warto zapewnić spokojne miejsce bez przeciągów, ale z dobrą wymianą powietrza. Cielęta po podróży potrzebują odpoczynku, dostępu do świeżej wody i rutyny żywieniowej dopasowanej do ich wieku.
Po rozładunku dobrze jest obejrzeć każdą sztukę. Należy zwrócić uwagę na sposób oddychania, postawę, czystość okolicy ogona, stan uszu oraz chęć pobierania płynów i paszy. Nie chodzi o szukanie problemu na siłę, ale o szybkie wychwycenie cielęcia, które gorzej zniosło zmianę. Wczesna reakcja zwykle kosztuje mniej niż leczenie rozwiniętej choroby.
Przez pierwsze dni nie warto dokładać zwierzętom kolejnych obciążeń. Zmiana mleka lub preparatu mlekozastępczego, gwałtowne przejście na inną paszę, mieszanie z dużą grupą czy zabiegi wykonywane bez potrzeby mogą pogłębić stres po transporcie. Lepiej utrzymać porządek, obserwować pobranie paszy i stopniowo wdrażać ustalony program odchowu.
Przed potwierdzeniem zakupu warto ustalić termin dostawy, przewidywany czas przejazdu i sposób rozładunku. Zapytaj także, czy cielęta są oceniane pod kątem zdrowia przed wyjazdem, jakie dokumenty otrzymasz przy przekazaniu oraz jak wygląda kontakt, gdy po dostawie pojawi się pytanie dotyczące żywienia lub adaptacji stada.
Rzetelny dostawca nie traktuje transportu jako dodatku do sprzedaży. To część odpowiedzialności za zwierzę od momentu przygotowania go do wyjazdu aż do przekazania w gospodarstwie. W Euro Cielęta dostawa jest organizowana z myślą o szybkim i bezpiecznym dotarciu cieląt do klienta, a hodowca może wcześniej ustalić najważniejsze szczegóły przyjęcia zwierząt.
Dobra dostawa zaczyna się przed uruchomieniem samochodu. Gdy po stronie sprzedającego jest zdrowe, właściwie przygotowane cielę, a po stronie gospodarstwa czeka suchy kojec, woda i spokojna obsługa, zwierzę ma znacznie lepszy start w nowym miejscu.
Co jeszcze warto wiedzieć na temat hodowli cieląt.