Transport jest już w drodze, a cielęta po kilku godzinach powinny być w boksie, przy wodzie i na czystej ściółce. Wtedy nie ma czasu na szukanie wiader, naprawę wygrodzenia czy mieszanie pierwszej paszy. Ten poradnik przygotowania gospodarstwa na dostawę cieląt pomoże uporządkować najważniejsze sprawy przed przyjazdem auta, ograniczyć stres zwierząt i dobrze rozpocząć odchów.
Przyjęcie nowych sztuk nie zaczyna się przy rampie. Zaczyna się kilka dni wcześniej, od przygotowania miejsca, ustalenia zasad obsługi i sprawdzenia, czy w gospodarstwie nie ma problemów, które mogą szybko odbić się na zdrowiu oraz przyrostach. Dobre cielę może stracić formę, jeśli trafi do zimnego, mokrego lub przepełnionego kojca. Z kolei spokojny start daje hodowcy większą kontrolę nad stadem od pierwszego dnia.
Najbezpieczniej, gdy przyjeżdżające cielęta trafiają do wydzielonej części budynku, a nie od razu między zwierzęta przebywające w gospodarstwie od dłuższego czasu. Taki kojec ułatwia codzienną obserwację, ogranicza kontakt z miejscową florą bakteryjną i pozwala szybciej wychwycić sztukę, która gorzej je, kaszle albo ma luźniejszy kał.
Przed dostawą usuń starą ściółkę, dokładnie oczyść podłoże, umyj elementy wyposażenia i zastosuj środek dezynfekcyjny zgodnie z jego przeznaczeniem. Po dezynfekcji pomieszczenie powinno wyschnąć. Wprowadzanie cieląt na mokrą posadzkę lub wilgotną słomę to prosty sposób na wychłodzenie, problemy oddechowe i większe zużycie energii na utrzymanie ciepła.
Na podłodze powinna leżeć gruba, sucha warstwa czystej słomy. Cielę po położeniu się nie powinno mieć mokrego brzucha ani nóg. W chłodniejszym okresie warto zadbać o osłonięcie stanowiska przed przeciągiem, ale nie wolno zamykać budynku tak szczelnie, by zabrakło świeżego powietrza. Zły zapach, wilgoć na ścianach i szczypanie w oczy po wejściu do obory zwykle oznaczają, że wentylacja wymaga poprawy.
Cielęta powinny być grupowane możliwie równo pod względem wieku, masy i kondycji. Mniejsze sztuki w grupie z wyraźnie silniejszymi mogą być odpychane od paszy, wody albo miejsca do leżenia. Problem często nie jest widoczny w pierwszej godzinie po rozładunku, ale wychodzi po kilku dniach w postaci słabszego pobrania i nierównych przyrostów.
Nie warto upychać zwierząt „na chwilę”, licząc, że później znajdzie się miejsce. Przepełniony kojec oznacza więcej wilgoci, gorszą jakość powietrza i trudniejszy dostęp do karmidła. Zaplanuj również możliwość odseparowania jednej sztuki, jeśli będzie wymagała spokojniejszej obserwacji lub konsultacji z lekarzem weterynarii.
Wygrodzenia muszą być stabilne, bez wystających drutów, ostrych krawędzi i luźnych elementów. Sprawdź bramki przed dostawą. Cielęta po rozładunku mogą być pobudzone, a otwarta furtka lub słabe zamknięcie niepotrzebnie komplikuje pierwszy dzień w gospodarstwie.
Po transporcie zwierzęta powinny mieć natychmiastowy dostęp do czystej, świeżej wody. Nie stawiaj jednego małego wiadra dla całej grupy. Przy większej liczbie sztuk potrzebna jest odpowiednia liczba poideł lub stabilnych naczyń, do których cielęta łatwo dosięgną. Woda nie może być zanieczyszczona resztkami paszy, słomą ani lodem w okresie zimowym.
Sposób żywienia warto wcześniej uzgodnić z dostawcą. Nagła zmiana mleka, preparatu mlekozastępczego, granulatu czy siana może obciążyć układ pokarmowy. Jeżeli cielęta były przyzwyczajone do określonego systemu odpajania, zachowaj ciągłość przynajmniej na początku, a ewentualne zmiany wprowadzaj stopniowo.
Przygotuj odpowiednią ilość dobrej jakości paszy na pierwsze dni. Siano powinno być suche, czyste i bez śladów pleśni. Pasza treściwa musi być świeża, podawana w czystych karmidłach i dostępna bez walki w grupie. Nie oszczędzaj na higienie wiader, smoczków oraz sprzętu do odpajania. Osad w naczyniu lub niedomyty smoczek może stać się źródłem problemów, których można było łatwo uniknąć.
Cielęta źle znoszą przeciągi, zawilgocenie i gwałtowne skoki temperatury. Szczególnie zimą przygotowanie gospodarstwa na dostawę wymaga większej uwagi. Warto zamknąć bezpośredni nawiew zimnego powietrza na stanowiska, dołożyć suchej słomy i upewnić się, że poidła nie zamarzną.
Latem zagrożeniem jest przegrzanie. Budynek powinien zapewniać cień i sprawną wymianę powietrza. W upalne dni kontroluj wodę częściej niż zwykle. Cielę, które ma ograniczony dostęp do picia, szybciej traci apetyt i gorzej znosi zmianę miejsca.
Nie chodzi o stworzenie sterylnego pomieszczenia. Chodzi o warunki przewidywalne: sucho, czysto, bez przeciągów, z dostępem do świeżego powietrza i wygodnym miejscem do leżenia. To właśnie te podstawy najczęściej decydują, czy pierwsze dni po dostawie będą spokojne.
Jeszcze przed przyjazdem transportu ustal, gdzie auto może bezpiecznie stanąć i którędy zwierzęta przejdą do kojca. Droga powinna być krótka, możliwie prosta, bez śliskich płyt, kałuż, sprzętu rolniczego i głośnych przeszkód. Wąskie przejście albo przypadkowo zostawiona paleta potrafią zatrzymać cały rozładunek.
Przygotuj osoby, które będą pomagały, ale unikaj tłumu. Cielęta łatwiej prowadzi się spokojnie, bez krzyku, biegania i gwałtownego poganiania. Należy zamknąć wszystkie boczne przejścia, aby zwierzęta od razu trafiły do właściwego miejsca. Dobrze jest mieć pod ręką latarkę, jeśli dostawa odbywa się późnym popołudniem lub zimą, gdy szybko robi się ciemno.
Po wpuszczeniu do kojca daj grupie chwilę spokoju. Nie przepędzaj jej od razu z kąta w kąt i nie zapraszaj do obory wszystkich domowników. Najpierw zwierzęta muszą znaleźć wodę, paszę oraz miejsce do odpoczynku.
Przed odbiorem sprawdź, kto przyjmuje dostawę i gdzie będą przechowywane dokumenty dotyczące zwierząt. Dane identyfikacyjne, numery kolczyków i dokumentacja przekazana przy dostawie powinny zostać od razu uporządkowane. Nie odkładaj tego na później, bo przy większej liczbie sztuk łatwo o pomyłkę.
Warto również przygotować prosty zeszyt lub arkusz stada. Zapisz datę przyjazdu, liczbę cieląt, ich oznaczenia, obserwacje z pierwszego dnia oraz sposób żywienia. Takie notatki pomagają przy kontroli pobrania paszy, ocenie przyrostów i rozmowie z weterynarzem, jeśli pojawi się problem.
Po dostawie zaglądaj do nowej grupy częściej niż zwykle. Obserwuj, czy każde cielę pije, podchodzi do paszy, stoi pewnie i reaguje na otoczenie. Zwróć uwagę na kaszel, wypływ z nosa, osowiałość, nastroszoną sierść, zapadnięte boki oraz biegunkę. Jedna sztuka stojąca osobno nie zawsze oznacza chorobę, ale zawsze zasługuje na sprawdzenie.
Codziennie oceniaj stan ściółki. Jeśli jest mokra, trzeba ją uzupełnić lub wymienić, zanim zwierzęta zaczną na niej leżeć. Kontroluj także działanie poideł i czystość karmideł. Pierwsze trzy doby pokazują, czy organizacja w kojcu działa w praktyce, a nie tylko dobrze wyglądała przed przyjazdem transportu.
Jeżeli coś budzi niepokój, reaguj szybko i konsultuj sytuację z lekarzem weterynarii. Nie czekaj, aż słabsze pobranie paszy przerodzi się w wyraźne osłabienie. W odchowie cieląt czas ma znaczenie, a szybka reakcja często ogranicza koszty leczenia i straty w przyrostach.
Dobrze przygotowane gospodarstwo pozwala przyjąć zwierzęta spokojnie, bez improwizacji i bez zbędnego ryzyka. Przy dostawach realizowanych przez Euro Cielęta warto przed terminem omówić liczbę sztuk, warunki w budynku oraz sposób żywienia – konkretna rozmowa przed przyjazdem często oszczędza wielu problemów po rozładunku.
Co jeszcze warto wiedzieć na temat hodowli cieląt.